Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Farbowanie korą dębu

Chciałam zacząć nowy sezon na roślinne farbowanie od warsztatów w pracowni  Dzikie Barwy .  Ale terminy się nie zgrały, pracownia teraz w trakcie przeprowadzki, warsztaty zawieszone do przyszłego roku. Nic to, co się odwlecze, to nie uciecze. Za otwarcie tego sezonu podziękuję - bobrom. W rodzinnych stronach, nad rzeką Ner. Pamiętam ją z dzieciństwa jako cuchnącą, szaro-brązową breję. Ner to był synonim smrodu, szlamu, nieczystości ('śmierdzisz jak Ner' - tak się przezywaliśmy). Łódzki przemysł włókniarski zatruwał powietrze i wodę. Po transformacji ustrojowej przemysł wymarł, miasto i jego mieszkańcy musieli określić się na nowo, ale na dalszą metę okazało się to zbawienne dla przyrody. Rzeka jest czysta, a w okoliczne strugi wprowadziły się bobry! Teraz z moimi dziećmi tropimy ślady ich  działalności, przy okazji słuchając pieśni godowych kumaka nizinnego i polując z aparatem fotograficznym na umykającego zaskrońca. By zobaczyć dzielnych budowniczych w akcji, trzeba by przycz

Najnowsze posty

Z chustą na skałkach

Postacie z filmu 'W głowie się nie mieści' ('Inside out' - movie characters).

Slow life

Marcowe koty

Kimiko - pokaz przedpremierowy