TIE-DYE
Tie-dye. Zwiąż i farbuj. Bajeczne rozmazy. Kolejna ogrodowa robota. Farbowane w ten sposób koszulki pojawiały się coraz częściej w przestrzeni wszelakiej. Zeszłego lata postanowiłyśmy to wypróbować. Pierwszy raz - w ramach animacji na imprezie urodzinowej córki. Zabawa nam się spodobała i jeszcze kolejne były, dla rodziny i znajomych, jak kto miał ochotę czy potrzebę coś sobie pofarbować. Oto nasze ubiegłoroczne wytwory.
W rzeczywistości wymaga czasu - ok. 2 dni, planowania oraz znacznie więcej składników niż tylko farbki i T-shirt.
![]() |
To jeszcze nie wszystko. |
Tego lata, prócz koszulek, pofarbowałam też włóczkę - bawełnianą i wełnianą.
Czego potrzebujemy?
- rzeczy, które będą farbowane – muszą być wyprane, nawet te nowe !!! (Ostatnio zdziwiłam się, że kolory na koszulce bratanicy bardzo się sprały, a na naszych po roku użytkowania, są jak na początku. Przypomniałam sobie jednak, że miała do farbowania nową, kupioną na szybko przed imprezą i nie upraną.)
- farby
- pojemniki do ich rozprowadzania po tkaninie, najlepiej butelki z dziubkiem – my użyliśmy po kosmetykach i niekapków, ale uwaga - one bardzo pryskają, bo trzeba mocniej przycisnąć, dają za to dodatkowe rozpryskowe efekty
- gumki recepturki lub sznurek
- rękawiczki
- odzież ochronna, np. fartuchy (sprawdzają się też duże, foliowe worki na śmieci, z rozcięciami na głowę i ręce:)
- folia spożywcza, torebki lub stare reklamówki
- plastikowe łyżeczki do odmierzania proszku – 1 łyżeczka na 1 szklankę zimnej wody
- stół czy inna powierzchnia robocza, zabezpieczona folią, starą ceratą, czy dużą plastikową podkładką
- miska
- soda
Etapy farbowania metodą tie-dye:
1. Rzeczy przeznaczone do barwienia moczymy przez 20 min. w wodzie z sodą, wymieszaną w proporcji: 1 łyżka sody na 1 litr wody.![]() |
PIERŚCIENIE: Chwytamy koszulkę na środku, podnosimy (można dodatkowo skręcać) dodając kilka pierścieni z gumek recepturek lub sznurka syntetycznego. |

5. Pozostawiamy na 12-24 godziny. Ja robiłam to przed wieczorem, przykryłam stolik z rzeczami foliowym workiem, po bokach przycisnęłam kamieniami i zostawiłam na całą noc i pół kolejnego dnia na dworze.
6. Odwijamy folie, rozcinamy gumki lub sznurki i płuczemy koszulki pod bieżącą wodą, aż będzie w miarę czysta.
Mimo całego tego zachodu są dwa powody, dla których bardzo lubię tie-dye:
Secundo - ubrania które się znudziły, poszarzałe, z plamami, czekające w worku na wrzucenie do kontenera PCK i drżące, by nie trafić stamtąd do samochodowej myjni, mogą zaistnieć raz jeszcze - w niesamowitej odsłonie!
Efekt rzeczywiście WOW!!! Super post. Zapisuję sobie i na pewno do niego wrócę jak najdzie mnie ochota na farbowanie:-) Dzięki:-)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że post i tie-dye Ci się spodobały :-)
UsuńPozdrowionka!
WOW!!! Kiedyś spróbuję takiego farbowania włóczki.
OdpowiedzUsuńSpróbuj koniecznie! Pozdrawiam kolorowo!
Usuń